Strona główna -> Aktualności

Swiadectwo Agaty i Medjugorie w fotograficznym skrócie- czerwiec 2022

24.06.2022, Kategoria: Aktualności

Wspomnienia z pielgrzymki do Medjugorie 15-19.06.2022

MEDJUGORIE

 

ŚWIADECTWO AGATY

 

 

Z Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

 

Mam na imię Agata nam 33 lata jestem żoną i mamą trzech synów.

 

Moim wielkim pragnieniem było pojechać do Medjugorie by zawieść do Maryji moje wszystkie trudności z którymi sobie nie radzę i powierzyć naszą rodzinę pod Jej opiekę. Jednak miałam ciągle obawy że na czas wyjazdu nie dam rady zostawić dzieci pod opieką bliskich. Oddalam w sercu ta sprawę Maryji i tak czas upływał. Pewnego dnia usłyszałam że Akcja Katolicka ze Starego Sącza organizuje pielgrzymkę do Medjugorie na cztery dni na Boże Ciało. Pomyślałam sobie że to nie długo, że może się zorganizuję i pojadę z mężem. Wszystko to powierzyłam Maryji. Moje przygotowania, wyjazd, dzieci i ich zdrowie.

Pięć dni przed planowanym wyjazdem w drodze z pracy miałam wypadek na skuterze. Wywróciłam się i mocno potłukłam kolana, obdarłam i mocno potłukłam kostkę, na nogach siniaki....

Wielka niewiadoma!! Co zrobić ?? Czy noga się zagoi??? Wszelkie maści, okłady nie działały i zaczęłam kuleć i chodzić o lasce, nie mogłam nawet stać na nodze. Zawzięłam się jednak i pojechałam oddając Maryji ten ból który myślałam że mnie czeka. Wtedy już chodziły mi po głowie myśli że jak zajadę szczęśliwie pójdę do Krzyża Jezusa Zmartwychwstałego i przyłożę sobie do rany tą ciesz która wypływa z uda i noga nie będzie boleć...Tak też mówiłam moim dzieciom. Kiedy dotarliśmy na miejsce najpierw poszliśmy na Górę Objawień było gorąco, byliśmy zmęczeni podróżą ale dałam radę pójść. Wracałam ogromnie zmęczona ledwo znalazłam w sobie siłę żeby dojść do Krzyża Jezusa i wtedy się okazało że nie mam chusteczki żeby dotknąć nią cieczy i przyłożyć do rany poza tym nie każdy miał łaskę żeby ta ciecz popłynęła. Pan Bóg jest Wielki! Dostałam chusteczkę od pani która stała pod krzyżem i kilka kropel cieczy udało się otrzymać modląc się. Od tej pory chodziłam z chusteczka przyłożoną do rany i chociaż na początku z zewnątrz noga nie wyglądała lepiej, to ja chodząc po górach nie odczuwalna bólu. Do domu wracałam bez kuli:) Byłam nawet na drodze krzyżowej na górze Križevac . Przed wyjściem z hotelu każdy kto mnie zobaczył był zdziwiony że chcę iść. Ksiądz proboszcz pobłogosławił moją decyzję o pójściu i poszłam i doszłam.

W ostatnim dniu naszego pobytu w Medjugorie Pan obdarzył mnie niesamowitą laską. Idąc do komunii kichnęłam i ktoś z tyłu powiedział mi w naszym języku na zdrowie! Obróciłam się żeby odpowiedzieć i kiedy popatrzyłam do tyłu osłupiałam bo 2 m za mną stała jedna z widzących w Medjugorie. Była to Miriana i to ona do mnie powiedziała na zdrowie. Byłam ogromnie wzruszona. Zaczekałam na nią dotknęłam jej rękę i zapytałam czy mówi po Polsku ona odpowiedziała że nie. Szedł z nią Pan który prawdopodobnie się nią opiekuje pogłaskał mnie po głowie a Miriana dała obie ręce na swoje serce powiedziała do mnie "WAŻNY"i popatrzyła w niebo. Było to dla mnie wielkie przeżycie łzy same napłynęły mi do oczu, że ja marny człowiek otrzymałam łaskę spotkania się z nią i słowo od samego Boga skierowane przez jej usta do mnie. Szłyśmy do komunii w milczeniu na samym końcu Miriana mnie przepuściła pierwszą i rozeszłyśmy się.

 

Chwała Panu i Matce Przenajświętszej Królowej Pokoju.

 

Autor: Agata Wolak-Kowalik
Data: 24.06.2022

Odwiedzin : 45440
Kreator IAP - (C)opyright by Interaktywna Polska